Miesięcznik „Nowe Książki” (2/2008) publikuje rozmowę z Adamem Pomorskim, tłumaczem m.in. poezji Rilkego (jego tom „Sonety do Orfeusza i inne wiersze” to najobszerniejszy wybór przekładów z Rilkego na język polski).
„Redukowane stylistycznie przekłady – mówi Pomorski – na plan pierwszy wysunęły powtarzające się motywy tematyczne poezji Rilkego. Ślepcy, nędzarze, obłąkani, samotni, mnisi, kobiety, dzieci, umarli mieli być dowodem egzystencjalizmu poety, bardzo w guście epoki popaździernikowej w Polsce. Tymczasem Rilkemu bliska była filozofia Istoty i Całości, Jedni świata, a nie filozofia Osoby. To kwintesencja poetyckiej fenomenologii: zamiast jednostkowych treści psychicznych, przeżyć (wrażeń) – modele sytuacji uczuciowych, postaw i namiętności, w sensie dawnej teorii «namiętności», czyli przemożnej pasji, która udzielnie, despotycznie zawładnąć może ludzkim ego – z zewnątrz i bez jego woli. Tutaj przydatna jest parabola biblijna, czy, szerzej, mitologiczna: to szczyty poezji Rilkego. Dodajmy do tego wariacje mitologiczne, a i mitologiczną historię sztuki i kultury starożytności i nowożytnej Europy – a odczujemy coś z rzeczywistej skali jego dzieła. Interpretacja egzystencjalistyczna, narzucając temu dziełu kult codzienności i jednostkowości, odczytując je jako rodzaj gnomicznego diariusza, utrwala zaś stereotyp Rilkego skameralizowanego, ściszonego, zawróconego jak gdyby ku własnym początkom. Zanika to, co dlań najważniejsze: ogrom uczłowieczonego kosmosu.”